Site Loader

Ten urlop ponownie postanowiliśmy spędzić w Parku Narodowym Bory Tucholskie. Jednak pogoda nam nie dopisała, a ponieważ słońce świeciło na Kaszubach, postanowiliśmy pojechać na północ. W ten sposób, spędziliśmy świetny tydzień zwiedzając Bory Tucholskie i Kaszuby Środkowe.

To był inny wyjazd niż poprzednie. Pierwszy raz tak często padało i tak wiele czasu spędziliśmy w kamperze. Co się okazało? Że nasz kamper jest dla nas… za duży. No, nie przesadzajmy, ale uświadomiliśmy sobie, że spokojnie moglibyśmy podróżować mając jeszcze mniejszą przestrzeń. Ponieważ tym razem spędzaliśmy sporo czasu w środku, praktycznie całe wieczory i poranki, to przydałyby się wygodniejsze kanapy. Cóż, trzeba będzie o tym pomyśleć.

A jeśli chodzi o samą podróż, to Kaszuby mają wiele do zaoferowania. Przede wszystkim są całkiem spore, dużo większe niż myślałam (dobrze, że na maturze z geografii nie miałam tego pytania). W zeszłym roku zwiedziliśmy południe i północ. Tym razem zdecydowaliśmy się na środkową część. Drogi są dobre, a widoki za oknami bardzo fajne. Ciągnące się kilometrami lasy na południu, piękne, pagórkowate pola uprawne na zachodzie i urocze wioski, i miasteczka na wschodzie. A poza tym jest wiele miejsc, do których można podjechać, wysiąść i zwiedzić w przerwie między deszczem.

Objazdówka po Kaszubach

Sama nie wiem ile kilometrów zrobiliśmy, ponieważ jeździliśmy trochę w kółko. Albo zygzakami. Po prostu rano sprawdzaliśmy pogodę i jechaliśmy tam, gdzie miało nie padać. Oraz, co gorąco polecam, wybieraliśmy raczej mniejsze drogi, gdyż pokazywały naprawdę piękne pejzaże za oknem.

Pokażemy Wam co zwiedziliśmy i co warto wkomponować w swoja własną podróż po Kaszubach.

Zaczęliśmy od lekcji historii, zwiedzając akwedukt w Fojutowie oraz zamek w Bytowie. Następnie cofnęliśmy się o 2000 lat i zwiedziliśmy osadę Gotów w Piasznie, a także kamienne kręgi w Węsiorach. Spacerowaliśmy po rezerwacie Lubygość i przez okno kampera oglądaliśmy krajobraz na Drodze Kaszubskiej. Wreszcie zawitało słońce, więc wybraliśmy się na długi spacer po parku narodowym Bory Tucholskie i spędziliśmy leniwy dzień na kempingu. Pożegnaliśmy Kaszuby Środkowe wizytą w Chacie Kaszubskiej i przejazdem przez Wdzydzki Park Krajobrazowy. Zresztą zobaczcie sami.

Noclegi

Bory Tucholskie i Kaszuby Środkowe to tereny zdecydowanie sprzyjające kamperom. Jest bardzo dużo fajnych, darmowych miejsc noclegowych, na parkingach leśnych czy na publicznych plażach. W okolicy jest również dużo kempingów. Na parkingach w Fojutowie oraz przy rezerwacie Lubygość można było nabrać wody, na plaży nad jeziorem Fiszewo i Raduńsko Dolne wyprowadzić kota do toalety. Więc jeśli ktoś chce podróżować wyłącznie na dziko, z pewnością nie będzie miał problemów.

Pierwszą noc spędziliśmy w Borach Tucholskich, przy rezerwacie Cisów Staropolskich im. Leona Wyczółkowskiego (GPS/ Google maps: 53°31’00.7″N 18°06’34.8″E /53.516856, 18.109652). Jest to najstarszy rezerwat przyrody w Polsce (z 1827 roku) i drugi pod tym względem w Europie. Niestety, ze względu na zły stan drzew, których gałęzie mogłyby zagrozić zdrowiu zwiedzających, rezerwat został zamknięty, do czasu wytyczenia nowej, bezpiecznej ścieżki dla turystów. Kiedyś tu wrócimy.

Kamperem na Kaszuby

Ten artykuł to część cyklu Bory Tucholskie i Kaszuby Środkowe. Jeśli interesują Was również inne niezwykłe miejsca, które zwiedziliśmy podczas wyjazdu, to zachęcam do przeczytania:
Bory Tucholskie i Kaszuby Środkowe
Dawno temu na Kaszubach – Osada Gotów
Kamienne Kręgi w Węsiorach i Rezerwat Lubygość
Droga Kaszubska – trasa i atrakcje
Szlaki turystyczne w Parku Narodowym Bory Tucholskie
Wdzydzki Park Krajobrazowy (w przygotowaniu)

Opis innych miejsc, które zwiedziliśmy wcześniej na Kaszubach, znajdziecie w kategorii Bory Tucholskie i Kaszubskie Wybrzeże Bałtyku.


Jadzia

Kategorie