Site Loader
Dolina Czarnej Wisełki z wózkiem

Lubimy spacerować po górach, ale ponieważ większość spacerów odbywamy z wózkiem dziecięcym, wybór jest ograniczony. Na szczęście w Beskidzie Śląskim można znaleźć wiele takich tras. Dolina Czarnej Wisełki to jedna z takich propozycji, naszym zdaniem idealna na spacer. Jest to początek pięknego szlaku na Baranią Górę, gdzie znajdziemy źródło Wisły. Większość trasy to asfaltowa droga, dobra na wózek, rower i dla maluchów.

Dolina Czarnej Wisełki – skąd zacząć?

Nasz spacer zaczynamy z parkingu Czarnej Wisełki (49.606614, 18.927056). Parking nawet w deszczowy dzień był pełny, więc w słoneczny weekend warto przyjechać rano. Z tego miejsca prowadzi ścieżka dydaktyczna na Baranią Górę. Rozpoczyna się Doliną Czarnej Wisełki, prowadzi na szczyt Baraniej Góry i schodzi Doliną Białej Wisełki. Całość (wraz z powrotem na parking) to 18 km. My przejdziemy tylko początkowym fragmentem tej ścieżki, wzdłuż potoku Czarna Wisełka.

Nie wiem czy to dzięki deszczowej pogodzie, czy tam zawsze jest takie świeże powietrze, ale zapach lasu był zachwycający. Droga jest asfaltowa i lekko się wznosi, więc nie ma problemu z przejazdem wózkiem czy rowerem. I chociaż jest naprawdę bardzo przyjemna, to jest dość długa (6 km w jedną stronę), więc wózek mieliśmy dla Emilki, a Kacperka nieśliśmy w nosidle.

Szlak na Baranią Górę

Ścieżka dydaktyczna po ok. 5 km skręca w las. Od tego miejsca czasówki pokazują 45 min do schroniska. Wózkiem nie da się przejechać, można jednak iść dalej asfaltem. Robiąc w sumie 9 km w jedną stronę, możemy do schroniska dojechać asfaltową drogą. My jednak nie dotarliśmy tak daleko. Idąc tempem trzylatki, po dwóch godzinach doszliśmy do rozwidlenia i postanowiliśmy zawrócić.

I chociaż nie doszliśmy do schroniska to i tak było warto. Śliczny las, szumiących potok (wprost niewiarygodne, że to ta sama Wisła co w Krakowie) i wygodna trasa. Po drodze zobaczymy kolorowe tablice informacyjne, które w humorystyczny sposób ukazują życie lasu. Dolina Czarnej Wisełki to świetne miejsce na spacer.

Samochodowa trasa widokowa dookoła Baraniej Góry

Na szczęście deszcz za oknem nie uniemożliwił nam podziwiania pięknej panoramy Beskid. Można zrobić 80-cio kilometrową trasę dookoła Baraniej Góry. Pętla zaczyna się w Żywcu i prowadzi przez Szczyrk, Wisłę, Istebną, Koniaków i Węgierską Górkę, z powrotem do Żywca. Przy Wiśle zjechaliśmy nad Jezioro Czerniakowskie, by wyruszyć na szlak Doliną Czarnej Wisełki, a później na górę przez Zameczek (rezydencja prezydenta RP) w kierunku Istebnej, i dalej do Koniakowa. Przez całą drogę towarzyszą nam liczne zjazdy i podjazdy, które ukazują piękne panoramy. Można ją również podziwiać z licznych punktów widokowych. Z Koniakowa można jechać dalej drogą wojewódzką lub skręcić na Kamesznice. Wybraliśmy ten przejazd w zeszłym roku i chociaż widoki były świetne, nie zdecydowaliśmy się zaryzykować ponownego przejazdu tamtędy.

Noc spędziliśmy na polu biwakowym Cicha, 34-371 Soblówka 49.461436 N, 19.144178 E.

Park Zamkowy w Żywcu

Ponieważ niedziela była równie deszczowa, postanowiliśmy pospacerować po Żywcu. Park Habsburgów, inaczej zwany zamkowym, zrobił na mnie duże wrażenie. Po pierwsze duże mini zoo. A w nim nie tylko kozy i kury, czego możnaby się spodziewać, ale kangury, ptaki i konie. Dzieci mogły nawet pojeździć na kucykach. Moim się to bardzo podobało, ale… z bezpiecznej odległości. Zresztą zwierzęta można było spotkać nie tylko w mini zoo, bo na środku parku pasła się krowa.

W ogóle cały park jest bardzo ładny. Wyjątkowo udało nam się ominąć plac zabaw, tracąc jedynie chwilę na elektryczne zabawki przy chińskim domku i doszliśmy do pałacu Habsburgów. Jest on nieczynny, ale można wejść do położonego obok zamku, gdzie znajduje się muzeum. Od bram parku już tylko kawałek drogi do ładnego ryneczku, na którym w końcu były otwarte ogródki restauracyjne. Aż miło popatrzeć.

Inne pomysły na wycieczki w Beskidach znajdziecie tutaj.

Jadzia

Kategorie