Jak szukać noclegu kamperem na dziko?

Już wkrótce rozpoczęcie nowego sezonu i ponownie pojawi się pytanie – gdzie nocować? Na kempingu czy nie? Jeśli nie, to jak szukać noclegu na dziko? Podróżowanie kamperem kojarzy się z wolnością i swobodą wyboru noclegu. I tak jest. To niesamowite doświadczenie, móc nie martwić się o nocleg, a jednocześnie nie tracić nic z komfortu podróżowania. Ale co zrobić, żeby nie zakopać się w błocie, nie dostać mandatu ani nie zostać zaatakowanym przez dzikie zwierzęta? Poniżej kilka wskazówek, jak szukać noclegu kamperem na dziko.

Nocowanie a biwakowanie

Należy pamiętać, że kamper to samochód osobowy, więc jak każdy samochód może parkować wszędzie tam, gdzie nie jest to zakazane. W Polsce, w przeciwieństwie do większości innych krajów europejskich, nocowanie w kamperze jest traktowane jako parkowanie, więc dozwolone w wielu miejscach. Oznacza to jednak, że nie można gotować ani rozstawić sobie żadnych akcesoriów biwakowych.

1. Przestrzeganie przepisów – zakaz wjazdu do lasu

W Polsce jest zakaz jazdy po lesie drogami leśnymi, można się poruszać jedynie drogami publicznymi. Niestety nie ma jednolitego oznakowania, które drogi są publiczne, a Lasy Państwowe nie mają obowiązku stawiać żadnych znaków zakazu czy szlabanów. Oznacza to, że jeśli nie mamy jasnej informacji, że daną drogą można się poruszać, to lepiej na nią nie wjeżdżać, bo grozi to mandatem. Przykładowym drogowskazem, który oznacza, że wolno nam wjechać do lasu, jest znak wskazujący kierunek i odległość dojazdu do miejscowości, ośrodka wypoczynkowego czy parkingu leśnego. Więcej informacji na stronach lasów państwowych https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/faq/samochod.

My staraliśmy się jeździć drogami asfaltowymi, a jak zjeżdżaliśmy na gruntowe to sprawdzaliśmy na mapie gdzie one prowadzą. Jeśli do jakichś zabudowań, to w nie wjeżdżaliśmy.

2. Sprawdzanie wcześniej na mapie google

Jeśli planujemy jakąś atrakcję turystyczną i nocleg w jej okolicy, warto sprawdzić wcześniej na mapie google co się tam znajduje. Obecnie street view i zdjęcia satelitarne są tak dokładne, że łatwo można zobaczyć jakie warunki drogowe są w danym miejscu. Jeśli widzimy jedyną drogę ciągnąca się przez wieś, to raczej nie mamy tam czego szukać. Jeśli w okolicy znajdują się lasy, jeziora, to jest spore prawdopodobieństwo, że będzie tam wygodne miejsce na nocleg, np. parking leśny lub nabrzeże jeziora. W taki sposób znaleźliśmy nocleg w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym (opisujemy to tutaj). Po prostu robiąc zbliżenia mapy szukaliśmy jeziora, które byłoby położone blisko drogi asfaltowej, żeby dało się zjechać na nabrzeże.

Jak jeszcze szukać noclegu kamperem na dziko? Oglądając mapę, warto wyszukać w pobliżu dostępne miejsca biwakowe. W przeciwieństwie do oficjalnych i płatnych kempingów czy pól namiotowych, są to wydzielone miejsca do biwakowania, najczęściej zarządzane przez nadleśnictwo. Nie mają żadnej infrastruktury, to po prostu ogrodzona polanka, z ławkami i altankami do odpoczynku, często nad ładną rzeczką. Można rozpalić ognisko, poleżeć na kocyku i poleniuchować.

3. Szukanie na portalach kamperowych

Jest wiele portali i forów kamperowych oraz biwakowych, gdzie użytkownicy dzielą się sprawdzonymi przez siebie miejscówkami. Zawsze warto zobaczyć co jest polecane w okolicy miejsca, do którego się udajemy. Przykładem takiego portalu jest https://polskicaravaning.pl/miejscowki oraz https://grupabiwakowa.pl/

4. Korzystanie z aktualnych wpisów

Sprawdzając polecenia na różnych forach/ na googlach, polecam czytać datę wpisu lub aktualizacji, ponieważ dana miejscówka może już być nieaktualna. Atrakcyjny teren mógł stać się własnością prywatną, a urocza polana nielegalnym wysypiskiem śmieci. Radziłabym ostrożność przy wybieraniu miejsc polecanych (i nie aktualizowanych) przez 2 lub więcej lat.

5. Szukanie w aplikacjach

W internecie dostępne są aplikacje, gdzie inni użytkownicy dzielą się sprawdzonymi przez siebie miejscówkami, np. CamperContact lub Park4Night. Obie są odpłatne (Park4Night ma również bezpłatną opcję). Osobiście z nich nie korzystaliśmy, więc nie mogę ich polecić, ale jeśli będziemy jechać za granicę, to prawdopodobnie zdecydujemy się z nich skorzystać.

6. Bycie samowystarczalnym

Pamiętajcie, że nocleg na dziko, to najczęściej nocowanie w pojedynkę. Oznacza to nie tylko brak jakiejkolwiek infrastruktury sanitarnej czy przyłącza prądu, ale również, że będziemy musieli samodzielnie opuścić miejsce postoju. Warto więc zwrócić uwagę na dojazd. Czy nie zakopiemy się w piasku? (nam się to przydarzyło tutaj) Czy, jeśli spadnie deszcz, nie ugrzęźniemy w błocie? Dlatego warto się zabezpieczyć i wozić ze sobą podkładki pod koła (my kupiliśmy ławę kominiarską).

UWAGA! Polecam szukać noclegu póki jest widno. Po ciemku możemy przeoczyć nie tylko trudności drogowe, ale też znak zakazu. Może też się okazać, że upatrzone przez nas miejsce jest zajęte i musimy szukać innego w okolicy. Lepiej więc zarezerwować sobie więcej czasu.

7. Parking w mieście

Jeśli nie zależy Wam na rozstawieniu krzeseł i paleniu grilla, a w kamperze planujecie gotować tylko wodę na herbatę, to dobrym rozwiązaniem może być parking w mieście. Jeśli to miasto jest Waszym celem i chcecie tam spędzić wieczór, a od rana macie w planach mnóstwo atrakcji, to może nie warto szukać noclegu poza granicami. Rozwiązań jest kilka – np. parking przy marinie, przy parku, przy obiekcie sportowym.

Jak to wyglądało u nas? Wjeżdżając do Pucka nie mieliśmy żadnych planów na nocleg. Nie wiedzieliśmy nawet czy zostaniemy w mieście na noc. Żeby więc nie tracić czasu, podjechaliśmy blisko nabrzeża i stanęliśmy na miejskim, bezpłatnym parkingu wzdłuż ulicy. Wieczorem, spacerując promenadą zauważyliśmy duży, pusty plac przy marinie. Opłata nocna za 12 godzin w kwocie 10 zł była niewysoka zważywszy na to, że staliśmy nad samym morzem. Przeparkowaliśmy kampera, a rano mogliśmy swobodnie otworzyć drzwi i okna, i pić kawę z widokiem na morze.

Wjeżdżając do dużego miasta, jak np. Kraków, można zaparkować poza strefą, np. przy parku czy stadionie, a na zwiedzanie pojechać komunikacją miejską. Wychodzi taniej i jest po prostu wygodniejsze – nie trzeba się obawiać, że parkując na miejscu dla osobówki w centrum miasta, tramwaj urwie nam lusterko.

Jak szukać noclegu kamperem na dziko?

Jeśli jesteście w drodze i nie zależy wam na noclegu w fajnym miejscu, a jedynie na tym, żeby się bezpiecznie przespać, to sprawdzoną opcją są jakiekolwiek parkingi przy drodze lub na obrzeżach miast. My, kiedy wyjeżdżamy na wieczór, jedziemy dopóki Arek nie jest zbyt zmęczony, po czym sprawdzamy w nawigacji gdzie jest najbliższe miasto/stadion/kościół. W Polsce bardzo dobrze są oznaczone zabytkowe kościoły czy cerkwie – prawie zawsze są przy nich parkingi. Więc o ile nie jest to sobota wieczór, to jest to sprawdzony sposób na nocleg w trasie.

Nie unikajcie kempingów

I chociaż świetnie jest nocować na dziko, to nic na siłę. W Polsce mamy mnóstwo kempingów i pól namiotowych, gdzie można fajnie przenocować. Nie warto ich unikać za wszelką cenę. Mają dogodne położenie, przygotowaną infrastrukturę sanitarną, są przystępne cenowo i przede wszystkim bezpieczne. Można rozłożyć akcesoria biwakowe i nie chować ich na noc, palić grilla i ognisko, czasem coś zjeść i uzupełnić zapasy.

Gdzie nocowaliśmy

Namiary GPS na miejsca, w których my nocowaliśmy znajdziedzie w artykułach opisujących nasze wyjazdy w kategoriach czas na urlop oraz weekendowey wypady.

Powrót na górę