Na co komu książę z bajki?

Na co komu książę z bajki?

Jak kupowaliśmy kampera to mieliśmy wielkie plany – Skandynawia, południe Europy, co najmniej kilka tygodni w trasie. A po zakupie – zakochaliśmy się w Polsce.

Po pierwsze, z dzieckiem i w ciąży, łatwiej podróżować po kraju. Po drugie, Polska pod względem turystycznym ma naprawdę wiele do zaoferowania. 

I kolejny raz, wielkie marzenia zostały zastąpione takimi małymi. Podobnie jest z tym księciem z bajki. Każda dziewczyna o nim marzy, a potem wychodzi za mąż za zwykłego Kowalskiego. Ale czy to źle? No bo na co komu książę z bajki na białym koniu? Co w ogóle z takim koniem robić? Kto ma teraz stajnie pod blokiem? Miejsc parkingowych prawie nie ma, a co dopiero stajnia. Wyobraźmy sobie sytuację, że umawiamy się z takim księciem na miasto. I co, w szpilkach na konia? Plus jest taki, że oboje możemy się  napić, bo nie ma zakazu jazdy konnej pod wpływem alkoholu, ale chyba jednak wolę Kowalskiego ze zwykłym samochodem. 

A już w pełni szczęśliwa jestem jadąc naszym kamperem w drogę. Gdziekolwiek.

Powrót na górę