Site Loader
Szlaki turystyczne w Parku Narodowym Bory Tucholskie

„Zostawmy to i chodźmy na spacer, bo dzisiaj świat wygląda inaczej” śpiewał T-Love w piosence „Na bruku”. A gdzie się wybrać na spacer? Wybór wspaniałych miejsc w Polsce jest nieograniczony. Dzisiaj chcę Wam przedstawić szlaki turystyczne w Parku Narodowym Bory Tucholskie.

Mchy i wrzosy

Park Narodowy Bory Tucholskie to jeden z mniejszych i młodszych parków w Polsce, a naszym zdaniem jeden z najpiękniejszych. Byliśmy w nim kilka razy i ponownie chcemy wrócić, więc niektórzy pytają mnie po co tam jechać. Tam są głównie bory. Czym one się różnią od innych lasów, że jedziemy ponad 500 km na spacer? Właściwie to sama nie wiem. Po prostu. Mają to coś, co sprawia, że od pierwszego wejrzenia zakochujesz się na zawsze. Nas tak ujął właśnie zeszłoroczny spacer. I trzyma do dziś.

Są tam głównie bory sosnowe, a od „naszych” lasów w południowej Polsce różnią się tym, że nie ma podszycia leśnego. Zero. Żadnych krzaków, krzewów, zarośli. Jak okiem sięgnąć widać strzeliste drzewa i porastające ziemię mchy i wrzosy. To właśnie ona nadają tym lasom niepowtarzalny charakter. Wprawdzie wrzosy są głównie na przełomie sierpnia i września (zależy od pogody) ale w innych miesiącach też jest pięknie. A czemu nie ma krzaków? Bo jak po tych terenach sunął lodowiec, to zostawiał za sobą sam piach. Sosny dały radę, ale wiele innych gatunków nie. Lodowiec zostawił po sobie jeszcze inną pamiątkę, a mianowicie ogromną ilość jezior polodowcowych. W samym parku, na wyróżnienie zasługują jeziora rynnowe (nazwa pochodzi od podłóżnego kształtu) oraz lobeliowe (porasta je unikatowa roślinność wodna – lobelia jeziorna). Tyle teorii, którą wyczytałam, na licznych tablicach informacyjnych rozmieszczonych w parku. Teraz czas na zdjęcia.

Pętla Lipnickiego

Jedną z głónych zalet jakie mają szlaki turystyczne w Parku Narodowym Bory Tucholskie, jest to, że przecinają się ze sobą w wielu miejscach, co pozwala na wybranie odpowiedniej dla siebie trasy. We wrześniu zdecydowaliśmy się na połączenie kilku szlaków i wybraliśmy się na całodzienną, kilkunasto kilometrową wycieczkę z Drzewicza. Cały park jest dość płaski, jest w nim wiele ścieżek rowerowych, bez problemu szlaki piesze i rowerowe można pokonać z wózkiem dziecięcym.

Niedaleko wejścia do parku w Drzewiczu znajduje się parking. Stamtąd czarnym szlakiem idziemy w kierunku Pętli Lipnickiego. Te 4,5 kilometra pokonujemy wygodną drogą pożarową, po drodze mijając jezioro Nierybno. Pętla Lipnickiego to miejsce dawnego wydobywania torfu. Nieczynne zagłebienie wypełniło się wodą i zarosło roślinami o charakterze torfowiskowym. Władze parku zbudowały kładkę, którą można przejść dookoła stawu, a także niewielką platformę widokową. Miejsce jest naprawdę prześliczne, więc warto tutaj dotrzeć.

Dąb Bartuś i Kacze Oko

Czarny szlak przecina się z zielonym szlakiem Strugi Siedmiu Jezior oraz czerwonym Szlakiem Kaszubskim. Z tego miejsca można podejść 1 kilometr do punktu widokowego na szlaku Strugi Siedmiu Jezior, ale ten odcinek (jako jeden z nielicznych) nie nadawał się dla wózków. Poszliśmy więc na zachód, szlakami zielonym i czerwonym, wzdłuż jeziora Płęsno. Po 4 kilometrach, za kolejnym skrzyżowaniem szlaków, znajduje się pomnik przyrody Dąb Bartuś, którego wiek szacuje się na 600 lat. Pod dębem można odpocząć, zostawić rower i przejść się fragmentem niebieskiej ścieżki dydaktycznej „Piła Młyn”. Ze ścieżki można podziwiać jezioro Płęsno, Kacze Oko oraz Rybie Oko.

Jeziorko Kacze Oko, wraz z przyległym torfowiskiem tworzy niezwykle uroczy widok. Dzięki temu, że dookoła jeziorka wytyczona została kładka dla pieszych, można podziwiać go w pełnej okazałości. Kładka ta, zarówno jak ta przy Pętli Lipnickiego nie nadaje się dla wózków. Wprawdzie nie ma zakazu, ale jest po prostu za wąska – nie dałoby się minąć turystów idąc z przeciwnej strony. Ale, o ile to możliwe, to naprawdę warto zostawić wózek/rower i przejść się ścieżką dydaktyczną.

Szlaki turystyczne w Parku Narodowym Bory Tucholskie

Wracamy do skrzyżowania szlaków i tym razem 4 kilometrową ścieżką rowerową docieramy do czarnego szlaku, a następnie jeszcze kilometr do Drzewicza. Po drodze widzimy jeszcze jeziora Małe Krzywce, Błotko i Wielkie Krzywce. Dwa pierwsze są jednak obszarami ochrony ścisłej, dlatego nie można do nich podejść.

Muszę przyznać, że choć był to piękny spacer, to był dość długi, i pod koniec męczący. Wartą rozważenia alternatywą jest zrobić osobno Pętlę Lipnickiego z Drzewicza i rozszerzyć o punkt widokowy Struga Siedmiu Jezior. Osobny zaś spacer zrobić do Dębu Bartuś oraz Kaczego Oka. Taki szlak można rozpocząć z Małych Swornychgaci, z parkingu przy punkcie widokowym lub z Batorza.

Jezioro Wielkie Gacno

Kolejne jezioro, które warto zobaczyć w Borach Tucholskich to Wielkie Gacno. Jest przykładem jeziora lobeliowego z niezwykłą roślinnością wodną. Można ją podziwiać w całej okazałości dzięki pomostowi, półkoliście wychodzącemu na jezioro. Szlak rozpoczyna się na parkingu w Bachorzu. Po 4 kilometrach, mijając po drodze wydmę śródlądową dochodzimy do Wielkiego Gacna. Zarówno wydma, jak i samo jezioro sprawiają niesamowite wrażenie. Od tego miejsca można wrócić lub iść dalej do jeziora Małe Gacno, do wsi Funka i wzdłuż drogi z powrotem na parking (kolejne 5 kilometrów). Jednak ponieważ jezioro Małe Gacno jest obszarem ściśle chronionym, to nie da się do niego podejść i można oglądać jedynie z daleka.  

Punkt widokowy na jezioro Charzykowskie

Władze Parku Narodowego Bory Tucholskie przygotowały dla zwiedzających jeszcze jedną atrakcję – punkt widokowy na jezioro Charzykowskie (GPS/Google Maps: 53°48’38.0″N 17°30’44.4″E / 53.810559, 17.512334). Warto wybrać się tam na zachód słońca i podziwiać przepiękny widok na jezioro Charzykowskie. Ze skarpy widać dwie wyspy, zwane Wyspą Miłości dla Zaawansowanych oraz Wyspą Miłości dla Początkujących. W okresie międzywojennym na wyspie tej działała kawiarnia, odbywały się ogniska i zabawy taneczne. Cieszyła się ona ogromnym powodzeniem wśród zakochanych (stąd jej nazwa). Niestety obecnie to już tylko wspomnienie.

Znikający rezerwat Jeziorka Kozie i rezerwat Jezioro Zdręczno

Poza granicami parku, w nadleśnictwie Woziwoda, znajduje się znikający rezerwat Jeziorka Kozie (Parking: GPS/ Google Maps: 53°41’21.7″N 17°54’05.3″E/ 53.689361, 17.901472). Tworzą go 4 jeziora, które stopniowo zarastają w procesie tworzenia się torfowisk. Jedno z jeziorek zostało udostępnione zwiedzającym. Wybudowano tam schody i kładkę, umożliwiającą dotarcie na skraj lustra wody i podziwianie tworzącego się torfowiska i porastających go roślin. W pobliżu znajduje się jezioro Zdręczno,  którego taflę porastają przepiękne lilie wodne. Cały spacer z parkingu trwa około godziny. Naprawdę warto zatrzymać się po drodze, o czym pisałam tutaj.

Noclegi

Niestety na parkingach leśnych w granicach parku są zakazy postoju kamperów na noc. Pierwszą noc (po przejeździe Drogą Kaszubską) spędziliśmy na parkingu leśnym (GSP/ Google Maps: 53°52’11.3″N 17°35’31.4″E /53.869793, 17.592065). Kolejne dwie noce byliśmy na polu namiotowym nad Łąckim (GPS/ Google Maps: 53°51’47.2″N 17°33’15.0″E /53.863120, 17.554166). Ten kemping jest świetny, byliśmy w zeszłym roku i wróciliśmy ponownie. Opisuje go tutaj.

Kamperem na Kaszuby

Ten artykuł to część cyklu Bory Tucholskie i Kaszuby Środkowe. Jeśli interesują Was również inne niezwykłe miejsca, które zwiedziliśmy podczas wyjazdu, to zachęcam do przeczytania:
Bory Tucholskie i Kaszuby Środkowe
Dawno temu na Kaszubach – Osada Gotów
Kamienne Kręgi w Węsiorach i Rezerwat Lubygość
Droga Kaszubska – trasa i atrakcje
Szlaki turystyczne w Parku Narodowym Bory Tucholskie
Wdzydzki Park Krajobrazowy (w przygotowaniu)

Opis innych miejsc, które zwiedziliśmy wcześniej na Kaszubach, znajdziecie w kategorii Bory Tucholskie i Kaszubskie Wybrzeże Bałtyku.

Jadzia

Kategorie